Blog > Komentarze do wpisu
Neue Nationalgalerie w Berlinie

 

 

Mimo niezbyt sprzyjającej pogody, która zresztą widać na zdjęciach, postanowiliśmy wybrać się na kilka dni do Berlina. To miasto tak bardzo różnorodne i pełne kontrastów, że chyba każdy może w nim znaleźć dla siebie coś interesującego. A świetnej nowoczesnej architektury jest w nim wyjątkowo dużo, musiałem więc ograniczyć architektoniczną część naszej wycieczki do absolutnej modernistycznej klasyki (moja żona i tak wykazała dużo zrozumienia, kiedy ciągałem ją w deszczu między budynkami, których kształt najbliższy jest leżącemu lub stojącemu pudełku). Ale było warto, bo chyba w żadnym mieście w Europie nie można zobaczyć zrealizowanych projektów architektów takich jak Mies van der Rohe, Oskar Niemeyer, Walter Gropius, Alvar Aalto, Arne Jacobsen i Le Corbusier (a wymieniam tylko najbardziej znanych modernistów, bo listę współczesnych architektonicznych sław, które przyczyniły się do nowoczesnego kształtu Berlina, można by ciągnąć dużo dalej).

Na początek Nowa Galeria Narodowa - jeden z najbardziej znanych projektów Miesa van der Rohe, jednak zawsze warto pokazać to niestandardowe muzeum. Projekt powstał w 1962 roku, a jego realizacja zakończona została w 1968, na krótko przed śmiercią architekta. Z zewnątrz widoczna jest efektowna, symetryczna i w całości przeszklona konstrukcja, ze stalowym kwadratowym dachem o boku 65 metrów, opartym jedynie na ośmiu słupach. Jej otwarty plan i transparentna neutralność służą organizowanym w niej wystawom czasowym. Jednak ta hala to zaledwie 1/4 powierzchni wystawienniczej, bo reszta, mieszcząca główną, stałą ekspozycję sztuki XX wieku, znajduje się pod stopami zwiedzających wchodzących do muzeum - ukryta jest w granitowym cokole, na poziomie -1. Z niego można wejść do ukrytego przed przechodniami ogrodu z ekspozycją rzeźb. 

 

 

Można nie lubić powojennych budynków Miesa van der Rohe, zimnych, powtarzalnych i odartych z wszelkiego detalu, jednak nie sposób odmówić im niesamowitej harmonii, finezji w swojej prostocie i skrajnego dopracowania najdrobniejszych, pozornie nieistniejących szczegółów - tak jak można nie lubić chodzić w dobrze skrojonych czarnych garniturach, ale nie da się zanegować ich elegancji i ponadczasowości. ■

 



To zdjęcie autorstwa Joy Rondello, wykonane od strony ogrodu rzeźb, świetnie pokazuje widoczną tylko z tego miejsca dwupoziomowość budynku.

wtorek, 26 listopada 2013, less_more

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: damian, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/11/26 08:18:22
Gdzie się podziała reszta artykułu? Tak dobrze się zaczęło i niespodziewanie koniec. Mies van der Rohe zaostrzył apetyt. Czekam na ciąg dalszy relacji z Berlina.
-
2013/11/26 08:43:05
Będą kolejne budynki, w trzech następnych postach, tylko muszę poobrabiać zdjęcia :)
-
2013/11/26 09:14:25
Piękny wpis, miło zobaczyć wnętrza bo niestety widziałem ją tylko z zewnątrz i przejazdem. Less / more jak zwykle oświeca lud.