Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
niedziela, 27 lutego 2011
ZDJĘCIE Z WAKACJI JAKO DZIEŁO SZTUKI



Corinne Vionnet, szwajcarska artystka, stworzyła swój projekt w szczególny sposób - przy pomocy wyszukiwarki internetowej i znalezionych przez nią setek zdjęć najbardziej obleganych turystycznych miejsc. Każda z prac z cyklu "Photo Opportunities" to ok. 200-300 nałożonych na siebie, najczęściej robionych w ten sam sposób i z podobnych ujęć, zdjęć turystycznych evergreenów, które razem tworzą coś na kształt impresjonistycznych obrazów.

 

 

http://www.corinnevionnet.com/

środa, 16 lutego 2011
WSTĘGA MUZEUM DESIGNU



 

Ukończony w 2010 roku budynek muzeum designu w Holon w Izraelu został zaprojektowany przez designera Rona Arada. Dwa budynki muzeum zostały ukryte za osłoną pięciu stalowych wstęg o różnych odcieniach czerwonego koloru, które są jednocześnie główną osią komunikacyjną. Jak nazwać taką architekturę?

 

Ron Arad Associates

 

sobota, 12 lutego 2011
KAISER IDELL



 

 

Zapraszam do obejrzenia mojej stworzonej przez przypadek mini kolekcji lamp Kaiser Idell.

Kaiser to nazwa firmy produkującej lampy, "Idell" to połączenie słowa "idea" i nazwiska projektanta, Christiana Della. Dell był w latach 1922-1925 mistrzem-wykładowcą w warsztacie metalu w Bauhausie w Weimarze, gdzie pracował wraz ze studentami nad projektami nowoczesnych lamp, później, do 1933 roku, wykładał w szkole artystycznej we Frankfurcie. Lampy projektowane dla Gebr. Kaiser & Co. na początku lat trzydziestych to klasyka modernistycznego designu; zdobyły wielką popularność, niektóre były produkowane aż do początku lat 80 (dzięki temu jest to chyba finansowo najłatwiej dostępny oryginalny produkt wywodzący się wprost z Bauhausu). Od 2007 roku firma wznowiła działalność - obecnie można kupić reedycje kilku modeli, wykonanych tak samo jak oryginały, ale niestety za designerską cenę.

Trafiłem na te lampy gdzieś w necie dwa lata temu. Zakochałem się w "nożycowych" lampach:

 

 

Każdy dzień zaczynałem od przejrzenia allegro i ebaya - na allegrze bywają niezwykle rzadko, na niemieckim ebayu często, ale za lampę w dobrym stanie z przesyłką trzeba zapłacić ok. 1000 zł, co zniechęciło mnie po roku przeglądania aukcji. Zależało mi na dużej biurkowej lampie, którą można łatwo dopasowywać i nie zajmuje miejsca na biurku, zdecydowałem się więc na tą:

 

Kaiser Idell 6739

 

 

Kupiłem ją na allegrze zdecydowanie taniej od tej nożycowej. Nie jest może tak oryginalna jak pokazana wcześniej 6617, ale równie funkcjonalna i finezyjna. Została zaprojektowana ok. 1933/34 roku, widnieje w folderze reklamowym lamp Kaisera z 1935 roku. Moja została wyprodukowana pewnie po wojnie, ale kiedy dokładnie, nie mam pojęcia, nie daje żadnych wskazówek numerem czy czymś takim. Nie ma żadnej rdzy, chromy są ok, ma tylko kilka rysek na kloszu - kiedyś ją polakieruję i będzie jak nowa. W stronie któregoś ze sklepów sprzedających antyki przeczytałem, że egzemplarz tej lampy znajduje się w muzeum Bauhausu w Berlinie, ale nie wiem, czy to prawda.

 

Kaider Idell 6722

 

 

Dwie lampki nocne/kinkiety zaprojektowane również ok. 1933/34 roku. Jedna ma bardzo ładny kolor (biały idący w stronę beżowego), druga jest po prostu beżowa i trochę bardziej podrapana, chciałbym ją kiedyś polakierować na czarno. Wypatrzyła je moja żona na targu staroci we Włocławku (15 zł za sztukę). Produkcja tej lampy jest teraz wznowiona, ucieszyłem się, że taka nowa lampka kosztuje 360 euro, zaoszczędziliśmy więc 712 euro :-)

Nie przyszłoby mi do głowy, że te lampki mogą być również kinkietami:

 

 

Kaiser 6786

 

 

Wszystkie projekty Della są przedwojenne; po wojnie nie wrócił już do projektowania lamp. Projekt tej lampy jest późniejszy, chyba z lat 50., autorstwa Heinricha Löffelhardta, znanego przede wszystkim z modernistycznej porcelany projektowanej dla firmy Arzberg. Ma właściwie identyczną nogę i podstawę jak lampy Della, nowy jest klosz. Wypatrzyłem ją na tym samym targu staroci we Włocławku, kosztowała całe 30 zł.

http://www.kaiseridell.de/english/

 

piątek, 11 lutego 2011
MAPA Z ANALOGOWYM ZOOMEM

 

Wśród ogromu pięknych, drogich, bezużytecznych i niewygodnych dizajnerskich przedmiotów można czasem znaleźć również niedrogie, użyteczne i wygodne w użytkowaniu. Do tych drugich należy Map2, mapa Londynu w formacie 10x10cm podzielona na cztery części, z których każda po rozłożeniu pokazuje powiększenie danego obszaru. Dzięki temu, że nie trzeba zozkładać na raz całej mapy w formacie 40x40 cm, jest wygodna podczas spacerów po mieście. Kosztuje 8 funtów.

 

 

Wzięte stąd: http://dariapiotrowska.blogspot.com/

http://www.thezoomablemap.com/

 

piątek, 04 lutego 2011
TYSIĄC POLSKICH OKŁADEK

 

 

Zachęcony wpisem na blogu typowriting zamówiłem książkę "1000 polskich okładek" - zbiór tytułowego tysiąca okładek polskich książek z lat 1900-1999. Subiektywnego wyboru dokonali Aleksandra i Daniel Mizielińscy z Hipopotam Studio. Można mieć pewne zastrzeżenia co do kryteriów, według których okładki znalazły się w książce (na pewno nie jest to tysiąc najlepszych okładek; poza tym proporcje książek przedwojennych do powojennych to 50:950), ale całość ogląda się wyśmienicie i można przejrzeć zmieniające się mody estetyczne i typograficzne oraz możliwości technologiczne danego okresu.

 

 

Ilustracje wydrukowane są z ładnym nasyceniem kolorów na papierze offsetowym, co na pewno wygląda bardziej stylowo niż kreda.

Książka ma niestety jeden duży szkopuł - ponad tysiąc stron w formacie 115x165mm w miękkiej oprawie to zupełne nieporozumienie. Poza dziwnymi proporcjami (grzbiet jest niewiele węższy niż front okładki) trudno się ją ogląda i co gorsza, książka za chwilę się zniszczy. Grzbiet mojego egzemplarza po jednokrotnym przejrzeniu widać na zdjęciu poniżej. Po dziesiątym będzie pewnie wyglądała jak zajechane egzemplarze książek Jacka Higginsa, które wypożyczałem w siódmej klasie z biblioteki - rozumiem, że względy finansowe o tym zdecydowały, ale nie wierzę, że tak doświadczeni projektanci tego nie przewidzieli...

 

 

1000okladek.pl

book.hipopotamstudio.pl

 
1 , 2