Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
sobota, 22 lutego 2014
Minimalistyczny grobowiec

 

 

Rodzinne mauzolea kojarzą się ze światem, który skończył się wraz z drugą wojną światową - czasem arystokratów, fabrykantów, kręconych wąsików i czynszowych kamienic. W konsumpcyjnej Europie hasło memento mori nie należy do najpopularniejszych, a kultura masowa, media i korporacje starają się robić wszystko, żebyśmy wypierali wrażenie własnej śmiertelności. Dodatkowo afiszowanie się pieniędzmi i stawianie sobie i swojej rodzinie pewnego rodzaju pomnika nie jest obecnie w dobrym tonie. Dlatego wybudowany współcześnie w portugalskim mieście Póvoa de Varzim minimalistyczny grobowiec wygląda zaskakująco - ze względu na połączenie niepopularnej funkcji z niekojarzącą się z typowymi motywami wanitatywnymi formą.

Mauzoleum zostało zaprojektowane przez miejscowe studio architektoniczne Armazenar Ideias dla rodziny pochodzącej z Wenezueli. Fasada została wykonana z lekko poprzesuwanych względem siebie bloków białego marmuru oraz z czarnego rekfeksyjnego szkła. 

 

 

Nie jest to jedyny nowoczesny obiekt w otoczeniu starych kaplic na cmentarzu w Póvoa de Varzim - udało mi się znaleźć jeszcze taką kaplicę projektu Hugo Paivy i Nuno Marinho:

 

niedziela, 16 lutego 2014
Wake me up in July / Lick the snow from my eyes / Underneath the blue sky / All I need is my bike

 

 

Zawsze o tej porze roku brakuje mi jazdy rowerem. Teraz co prawda pogoda sprzyja jeździe, z czego z radością korzystam, ale obrazki robiłem w styczniu, kiedy na dworze leżał śnieg i było -10 stopni, a dodatkowo złamała mi się kierownica.

Teksty na grafikach wzięte z Kraftwerk, a tytuł z piosenki Moniki Brodki - obie na końcu postu.    

 

 

piątek, 14 lutego 2014
Góra betonu

 

 

Neviges to nieduże miasto w Nadrenii i od XVII wieku coraz bardziej znany pielgrzymkowy ośrodek kultu maryjnego w Niemczech. Po drugiej wojnie światowej do niedużego, XVIII-wiecznego kościoła przybywało już ponad trzysta tysięcy pielgrzymów rocznie, w latach 60. zdecydowano się więc ogłosić konkurs architektoniczny na nowy, większy kościół. Wybrano projekt Gottfrieda Böhma - realizację monumentalnej i nieco przytłaczającej świątyni.

Kościół Matki Boskiej Królowej Pokoju umiejscowiony jest na skraju starego miasta, w najbliższym sąsiedztwie klasztoru franciszkanów. Prowadzi do niego długie, schodkowe, betonowe podejście, wzdłuż którego umiejscowione zostały pokoje dla pielgrzymów. Sama świątynia, w większości wykonana z betonu, sprawia wrażenie monolitu, a architekt zrobił wszystko, żeby okna były jak najmniej widoczne, by nie rozbijać jednolitości bryły. Mimo swojej ekscentrycznej i nowoczesnej formy oraz górowania nad miasteczkiem, wbrew pozorom nie stoi chyba jednak w szczególnie ostrej opozycji do tradycyjnej zabudowy Neviges - pewnie dlatego, że ma bardzo organiczne kształty, a nadszarpnięty upływem czasu beton kojarzy się z erodującą skałą. Wydaje mi się, że również w warstwie symbolicznej kościół jest udany. Jego grube mury obiecują pielgrzymowi pewne schronienie i opiekę miłosiernego Boga, ale jednocześnie przez swoją wyniosłą monumentalność budzą respekt i każą pamiętać o tym mniej przyjaznym obliczu Stwórcy. 

Zdjęcia: Rudy/Godinez