Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
piątek, 23 grudnia 2011
WESOŁYCH ŚWIĄT!

 

 

Wszystkim, którzy tu zaglądają, życzę Wesołych Świąt!

NIE TYLKO FOTELE



 

(c) H. Namman, Panoramio

 

Długo walczyłem ze sobą czy opublikować ten post, bo zamieszczone tu zdjęcia użyte są wbrew woli autora, fotografa architektury Hagena Stiera, który na swoim flickrze zastrzegł prawa autorskie. Nie udało mi się niestety znaleźć żadnych innych sensowych zdjęć tego budynku, mam więc nadzieję, nie czerpiąc żadnych profitów z tego bloga, że zostanie mi wybaczone.

Budynek na zdjęciach to chyba niezbyt znany projekt znanego duńskiego designera/architekta (w tej kolejności) Arne Jacobsena - biurowiec HEW Vattenfall Europe w Hamburgu. Został wybudowany w 1970 roku, u schyłku życia projektanta i bardziej wygląda jak eleganckie meble, z których znany jest Jacobsen niż zwykły biurowiec.

 

(c) All rights reserved by Hagen Stier

 

Zachęcam również do odwiedzenia strony autora, gdzie można obejrzeć naprawdę rewelacyjne zdjęcia architektury współczesnej, często niezbyt znanej.

czwartek, 22 grudnia 2011
WYTATUOWANE KLOCKI LEGO



 

 

Ogólnie nie lubię reklam, uważam je za zło konieczne i pójście na np. Noc Reklamożerców do Multikina mogłoby być zadane mi za pokutę. Czasami jednak zdarzają się reklamy, które trafnością i fajnym wykonaniem poruszą moje nieczułe reklamowo serce.

Tak jest w przypadku reklam supercienkich cienkopisów Pilot. Finezyjne tatuaże zostały wykonane końcówką o średnicy 0,25 mm, a jakiej wielkości jest figurka LEGO, chyba większość ludzi kojarzy. Wrzucenie ciekawego, nienachalnego konceptu do internetu zaowocuje darmowym powielaniem reklam na blogach związanych z designem, które często oglądają ci, którym taki cienkopis się przyda.

Projekt powstał w agencji reklamowej Grey z Barcelony.

 

środa, 21 grudnia 2011
MODA NA TELEWIZORY RETRO

 

 

Wspomniana przeze mnie w poście o książce "Nowy Jork" firma Philco produkowała telewizory Predicta w drugiej połowie lat pięćdziesiątych XX wieku. Telewizor okazał się jednak fiaskiem - radykalnie kosmiczny projekt jak z bajki o Jetsonach w połączeniu z dużą awaryjnością sprzętu doprowadził amerykańskiego potentata do bankructwa. Poniżej kilka modeli Predicty:

 

 

W późniejszych latach egzemplarze telewizorów Predicta stały się łakomym kąskiem dla kolekcjonerów, a wraz z panującą od jakiegoś czasu modą retro i łatwością wykonywania płaskich ekranów idea powróciła w nowej formie. 

Jeśli ktoś wyrzucił już pieniądze na designerskiego iPada, może sobie go oprawić w zmanierowaną ręcznie robioną obudowę-stojak. Stylizowana na Predictę obudowa V-luxe może być wykonana z drewna orzechowego, wiśniowego lub mahoniu, a w skrzynce pod iPadem można umieścić np. bezprzewodowe głośniki. Kosztuje niewiele mniej od zawartości - 500 dolarów. Niestety nie wiem, do czego może służyć. Jako mini telewizorek albo cyfrowa ramka do zdjęć za prawie 4000 zł?

 

 

Jeśli ktoś woli komputer stacjonarny, mógłby kupić Philco PC projektu Schultzeworks Design, gdyby tylko ten wyszedł poza sferę konceptu. Komputer wygląda jak dziwne skrzyżowanie różnych urządzeń z przeszłości:

 

 

 

A dla zupełnie zepsutych absolutny rarytas - telewizor “Trithon” REYN TV łączący trzy pokazane poniżej inspiracje w steampunkowe dziwadło opasane skórą pytona w absurdalnej cenie 3500 dolarów:

 

 

 

A tak autoironicznie o modzie na retro pisze Michał Witkowski w "Drwalu":

On siedział przy barze i gapił się w swoje piwo, a ja wróżyłem z fusów mojej pozbawionej fusów kawy. Fajne, zagadał. OK, odparłem, ja też lubię retro. Lubię to. Użytkownik Michał lubi to. Od słowa do słowa potoczyła się rozmowa. Nie kłamałem, lubiłem stare piosenki i stare pozy, miny oraz cały ten zmanierowany kram. Chociaż łatwo się przejadał i nudził, dusił. Ale byłem z pokolenia Facebooka, wrzucałem i można było mi też wrzucić linka z czymś retro, zobaczę i zapomnę. 

wtorek, 20 grudnia 2011
WHITE HOUSE



 

 

Isle of Coll to niewielka wyspa na szkockich Hebrydach, o populacji poniżej dwustu osób. Jednak nawet na takim końcu świata można zrealizować ciekawy budynek.

White House to dom z połowy XVIII wieku, nieszczęśliwie zbudowany na piaszczystym gruncie i już w sto lat później opuszczony z powodu pękania ścian. Jednak dziwnym trafem ruinie bez dachu mimo szerokich pęknięć i silnego wiatru udało się przetrwać kolejne 150 lat. Właściciele-potomkowie budowniczego domu wraz z architektem Williamem Tunnellem zdecydowali się zachować charakter zrujnowanego budynku, ale wykorzystać jego fragmenty. Stara część została wzmocniona i w połowie zadaszona; z drugiej, niezadaszonej części ruiny powstał wewnętrzny dziedziniec. Obok dobudowano nową część domu używając kamienia i drewna, częściowo opierając konstrukcję na oryginalnym murze posesji. Całość połączono przeszklonym łącznikiem z ekspozycją na ocean, nadając domowi kształt przekrzywionej litery H.

Mimo nowoczesnego wykonania, dzięki prostocie i użytym naturalnym materiałom nowa część doskonale koresponduje z zachowaną ruiną, a całość wpisuje się w kontekst tradycyjnej architektury wyspy. 

 

 

A tak wyglądał budynek przez renowacją:

 

 
1 , 2