Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
czwartek, 29 marca 2012
PRAWIE PRAWDZIWY BOND

 

Nie mam nic przeciw retro stylizacjom, jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ta seria okładek klasycznych powieści Iana Fleminga o Jamesie Bondzie w wykonaniu grafika Michaela Gillette przekracza cienką granicę stylizacji na lata sześćdziesiąte. Te współczesne prace są jak dla mnie nie do odróżnienia od prawdziwej grafiki książkowej z czasów, kiedy Bondem był Sean Connery, przez co trącą fałszem. W sumie szkoda, bo pomysł był fajny.

http://www.michaelgillette.com/#/showcase

 

środa, 28 marca 2012
DOM DLA PLAYBOYA

 

W 1962 roku na łamach amerykańskiego Playboya pojawił się projekt śródmiejskiego domu dla modelowego czytelnika (czy też raczej projekt prezentujący model życia, do którego czytelnicy chcieliby dążyć) - bogatego, młodego, nowoczesnego singla, który koncentruje się głównie na korzystaniu z miejskich uciech życia. Projekt chyba nie zachwycił młodych playboyów na tyle, żeby chcieli zainwestować grube pieniądze w tego typu budownictwo (zamiast tego tłumnie wyjechali swoimi drogimi samochodami do wypasionych domów na przedmieściach), jednak wizja przedstawiona przez magazyn jest ciekawa.

 

 

Prezentowany budynek miałby zostać wkomponowany w gęstą śródmiejską zabudowę na typowej amerykańskiej działce - wąskiej i długiej. Składa się z trzech części - trzykondygnacyjnych frontowej i tylnej, połączonych w centrum budynku przechodzącym przez wszystkie piętra patio:

 

 

Patio to przede wszystkim basen (z oknem, przez które można oglądać, co dzieje się pod wodą), przykryty zdalnie sterowanym szklanym dachem, który można w ciepłe dni rozsunąć. Ściany wysokiego pomieszczenia wyłożone są z jednej strony zraszanymi fontannami kamieniami, z drugiej modnym wtedy (i drogim) tekowym drewnem.

Na poziomie 0 obok basenu znajduje się w części frontowej pomieszczenie rekreacyjne, a w tylnej jadalnia i kuchnia z elektronicznym centrum dowodzenia domem. Przyciskając guziki na panelu sterowania można rozsuwać dach, zasuwać i odsuwać zasłony w całym domu, sterować natężeniem oświetlenia we wszystkich pomieszczeniach, klimatyzacją, umieszczonym w salonie systemem audio z bankiem pięciuset taśm zmienianych przyciskiem, a także wideofonem (chyba wtedy był to gadżet jak z kosmosu). Uproszczone panele sterowania znajdują się także w innych pomieszczeniach.

Na pierwszym piętrze zaprojektowano salon i gabinet, na drugim sypialnię właściciela i sypialnię dla gości. Wszystko umeblowane najmodniejszymi designerskimi meblami i sprzętem RTV, a w sypialni nawet obrotowym (?) łóżkiem z panelem sterowania, lodówką i barkiem w zagłówku. Pomiędzy piętrami można poruszać się schodami, windą i mostkiem na trzecim piętrze łączącym przednią i tylną część domu. Dodatkowo dach pełni funkcję tarasu.

 



 

Warto przeczytać cały artykuł, żeby zobaczyć fragment amerykańskiego stylu życia w jego złotym okresie, z bezwstydnym upatrywaniem wartości w luksusie; warto obejrzeć użyte tam rzeczywiste designerskie meble w słonych cenach (trzeba pamiętać, że dolar był wtedy wielokrotnie więcej wart niż dziś); ale przede wszystkim należy docenić ciekawy pomysł architektoniczny R. Donalda Jaye'a i piękne ręcznie malowane renderingi Humena Tana, jakich dziś już nikt nie tworzy.

 

środa, 14 marca 2012
JUŻ ZA OSIEMNAŚCIE LAT...

 

 

...Poznań będzie metropolią, będzie miał dworzec, bulwary nad wartą, ścieżki rowerowe, kilka wieżowców o kilometrowej wysokości, autostradowego ślimaka na ulicy Winogrady o wielkości Starego Miasta, a także będzie cyfrowym Poznaniem. Tyle można z tego filmu wyczytać. Trzymam kciuki, żeby wizja się urzeczywistniła i żeby miasto Poznań nie marnowało pieniędzy na produkcję głupich filmików.

 

piątek, 09 marca 2012
SPACESHIP HAS LANDED

 



 

Theme Building na Los Angeles Airport powstał w latach 1960-61 według projektu zespołu architektów pod przewodnictwem Williama Pereiry i Charlesa Luckmana (ten duet zaprojektował też berliński Hotel Hilton/Inter-Continental, który pojawił się tutaj). Wewnątrz wysokiego na ponad czterdzieści metrów obiektu znajduje się utrzymana w stylu googie restauracja, dawniej obracająca się, a na jej dachu punkt widokowy.

Budynek podobno stał się główną inspiracją dla twórców kreskówki The Jetsons przy tworzeniu pojawiających się tam kosmicznych budynków.

 

 

czwartek, 08 marca 2012
TYPOGRAFICZNA ANAMORFOZA

 

Zniekształcanie proporcji i perspektywy malowanego obiektu tak, żeby był czytelny tylko podczas oglądania pod określonym kątem pojawiło się w malarstwie renesansu i było dowodem na sprawność techniczną artysty. Od jakiegoś czasu eksploatowane jest w streetarcie do tworzenia trójwymiarowych iluzji malowanych na chodnikach. Jednak szczególnie podoba mi się to typograficzne użycie tej techniki, przenoszące w przestrzeń efekty trybów mieszania kolorów używane na zdjęciach przetwarzanych w programach graficznych.

To praca dyplomowa Josepha Egana i Huntera Thomsona - studentów londyńskiej Chelsea College of Art & Design.

http://www.behance.net/josephegan/frame

 

 
1 , 2