Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
piątek, 18 maja 2012
TYPE CITY

 

Wygląda trochę jak Nowy Jork, ale chyba jest zmyślone - to miasto zostało stworzone z metalowych czcionek przez koreańsko-amerykańskiego artystę Hong Seon Janga:

 

 

A tutaj starsza wersja typograficznego miasta:

 

 

http://www.hongseonjang.com/

http://www.davidbsmithgallery.com/exhibit/show/hong-seon-jang

wtorek, 15 maja 2012
COLLEGIUM NOVUM

 

 

Dzisiaj będzie budynek, do którego mam szczególną słabość - i architektoniczną, i sentymentalną, dlatego zdecydowałem się poświęcić mu naprawdę dużo czasu i wykonać ten wierny w szczegółach rysunek.

Collegium Novum poznańskiego uniwersytetu, bo o nim mowa, to budynek, w którym spędziłem pięć fajnych lat studiów, ale który przy pierwszym spotkaniu wzbudził moją niechęć swoją blokowatością - na pierwszym roku mój ledwo pełnoletni poklask zdobywały raczej analogiczne, ale neogotyckie wydziały uniwersytetów w Toruniu czy Krakowie. Na szczęście stopniowo porzucałem wieżyczki i krużganki i pod koniec studiów Novum stało się pierwszym modernistycznym budynkiem, w którym pod warstwą burego tynku zobaczyłem coś więcej niż blok na Ratajach. Dobre siedem lat po skończeniu moich studiów jeden z bloków został wyremontowany (i to według oryginalnego projektu, bo w kolorach biało-szarych), przez co dziś już trochę łatwiej docenić jego walory, a jaskrawy kontrast z burą resztą pokazuje, jak ogromna jest przepaść pomiędzy wyremontowanym, a zapuszczonym przez kilkadziesiąt lat modernizmem.

Na poniższym rysunku (wyidealizowanym, bo pokazującym wyremontowany cały kompleks, ale wierzę, że wszystko zmierza w dobrym kierunku) znajdują się:

- dwa bloki Collegium Novum, ośmio- i siedmiokondygnacyjny, zbudowane w 1968 roku wg projektu Jerzego Liśniewicza i Lecha Sternala, kilka lat później połączone z salami wykładowymi przeszklonymi korytarzami i holem, tworząc wewnętrzne atrium;

- zbudowana w 2005 roku wg projektu Tomasza Durniewicza trzykondygnacyjna biblioteka;

- starszy, jedenastokondygnacyjny modernistyczno-socrealistyczny wieżowiec Miastoprojektu, zbudowany w latach 1948-1950 wg projektu Stanisława Pogórskiego i Tadeusza Płończaka - niemający nic wspólnego z uniwersyteckim kompleksem, ale bez którego ten kwartał byłby niepełny.

 

 

Novum to urbanistycznie typowy modernizm, ale jednocześnie trudno powiedzieć, że to kompleks antymiejski i usytuowany na zasadzie kontrastu do otoczenia. Myślę, że bardzo dobrze wpisał się w kontekst, zwłaszcza od strony parku, i za jakiś czas, zadbany, zacznie być ceniony (bo do tej pory sytuował się w czołówce najmniej lubianych przez poznaniaków budynków). Studiowanie w nim jest naprawdę przyjemne; jest jakby amerykańskim campusem, ale niewyrzuconym na peryferie, tylko usytuowanym w centrum miasta, co jest ogromnym plusem. Nie doczekałem na szczęście przeniesienia mojego dawnego wydziału do neobarokowego budynku dawnej Hakaty, wzorowanego na berlińskim zamku (to się chyba kłóci z Konradem Wallenrodem), ale wiem, że studenci, a nawet pracownicy naukowi cieszą się z jego historyzującej formy. Nie wiedzą, co stracili. Atrium Novum to naprawdę czilałtowe miejsce, oczywiście jeśli ktoś jest w stanie nie zauważać, że wszystko nadgryzione jest zębem czasu. Polecam postawione tam między drzewami ławki, chronione od hałasu miasta wysokością bloków A i B - atrium jest teraz otwarte i dostępne dla ludzi z zewnątrz.

W każdym bądź razie budujący jest fakt, że niezależnie od niskiego poziomu klasy rządzącej w Polsce, takie poznańskie modernistyczne budynki wyższej klasy, jak Urząd Wojewódzki, Okrąglak czy Novum doczekały się remontów, na jakie zasługują, i przetrwały niesprzyjający czas. Czekam jeszcze na porządny remont Areny i kilku modernistycznych kamienic, bo historia architektury nie zakończyła się na XIX wieku.