Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
środa, 23 czerwca 2010
KONIEC POSTMODERNIZMU

 

http://wroclaw.hydral.com.pl/


Ikona wczesnego postmodernizmu, świadek i uczestnik rodzącego się kapitalizmu, emanacja buntu przeciw modernistycznej szarzyźnie, prekursor architektury w kolorach lodów owocowych - wrocławski Solpol - zagrożony jest zniknięciem z krajobrazu miasta. Budynek stracił na znaczeniu jako centrum handlowe, zestarzał się estetycznie i Zygmunt Solorz-Żak, właściciel Solpola i m.in. Polsatu, chce go wyburzyć pod budowę bardziej dochodowego biurowca.

Postmodernizm to w tym momencie styl odchodzący czy raczej taki, który już właściwie zszedł ze sceny, wypierany przez neomodernizm. Wyrósł na gruzach bezduszności późnego modernizmu, proponując przestrzeń przyjazną człowiekowi. W Polsce rozpowszechnił się w latach osiemdziesiątych. Od tego czasu upłynęło sporo wody i część wartościowych budynków modernistycznych jak warszawski Supersam zostało rozebranych, część zniszczonych przebudowami, największa część przetrwała czas postmodernizmu, głównie dlatego, że nie były to czasy, w których inwestorzy mogli sobie pozwolić na burzenie starych budynków i budowę nowych. I tak jak późny modernizm zabiła zbytnia prostota, wczesny postmodernizm umarł od zbytniego rozbuchania. Historia zatoczyła koło i jego miejsce zajął neomodernizm, który jest skrzyżowaniem modernistycznych form z postmodernistyczną urbanistyką, choć na dobrą sprawę jest stylem historycznym, a więc kontynuuje w innej szacie idee postmodernizmu (ja jestem ukontentowany, bo nie lubię modernistycznej urbanistyki i postmodernistycznych form - trend łączący te dwa elementy byłby największym koszmarem). Na fali nowej estetyki wartościowe obiekty z epoki modernizmu są powoli obejmowane ochroną konserwatorską, wpisywane do rejestru zabytków, remontowane z poszanowaniem projektu.

Większości ludzi wydawało się, że nie będą im się podobać pudełkowe kształty ze szkła i laminatu, a tu wracają i co więcej, wyglądają nowocześnie. Postmodernizm czeka prawdopodobnie ta sama droga. Rozbuchane kształty wydają się teraz passe, a używane w okresie postmodernizmu materiały, jak lustrzane szkło, kolorowe płytki i tynki, plastikowe obramowania okienne w ostrych kolorach, odchodzą w niebyt. Sprawa Solpolu pokazuje, że postmodernizm znalazł się w takim samym punkcie, jak modernizm w latach osiemdziesiątych. Dlatego zadrżałaby mi ręka na przycisku detonatora połączonego z ładunkiem pod Solpolem. Za jakiś czas prawdopodobnie architekci będą mieli dość kubicznych kształtów i elewacji z poziomymi podziałami, bo ile takich jest w stanie wygenerować komputer, i może dostrzegą w nieskrępowanej wyuzdanej wolności Solpolu jakieś wartości? Może budynek jest cenny jako przykład estetyki epoki rodzącego się kapitalizmu i przełomu architektonicznego? Może warto go zachować jako część różnorodnego zespołu architektonicznego Starego Miasta i dowód odwagi Wrocławia, który realizował śmiałe projekty najpierw Niemieckich modernistów, później rodzimych, a w latach dziewięćdziesiątych nieobliczalnego Wojciecha Jarząbka? Może za sto lat tandeciarstwo Solpolu pokryje się patyną i nie będzie go widać, jak w przypadku wielu XIX-wiecznych kamienic? Kiedyś Solpol był przecież traktowany poważnie. Tak jak wszystkie dziewczyny parę lat temu wyśmiewały się z kolorowych legginsów, a teraz większość je ma, tak szkło lustrzane przez dziesięć lat będzie szczytem obciachu, a kiedy stanie się tak fajansiarskie, że nawet w najdalszych zakątkach Rosji nie będą chcieli go wstawić w okno, tryumfalnie powróci.

Poza tym wieża Eiffla i opera w Sydney też były zagrożone wyburzeniem.

Ja jako mieszkaniec Poznania będę obserwował powolną erozję innego postmodernistycznego symbolu, choć naprawdę gustownego i wykonanego z dużo lepszych materiałów - Starego Browaru. Prędzej czy później wyczerpie się formuła wielkopowierzchniowych sklepów, tak jak modernistyczne domy towarowe nie spełniają już oczekiwań konsumenta, ekskluzywne sklepy przeniosą się gdzie indziej (może będą to ulice handlowe w wyremontowanych centrach miast?), standard lokali będzie się pogarszał, podłoga nie będzie już pucowana codziennie, schody ruchome staną, a ślepe ściany fasad pokryją się chaotycznymi reklamami "Biedronka" i "Wszystko po 3 euro".

 

www.skyscrapercity.com

środa, 16 czerwca 2010
SZLAK ARCHITEKTURY MODERNISTYCZNEJ

 

Praca dyplomowa Zofii Oslislo, absolwentki katowickiej ASP - album-przewodnik o przedwojennym katowickim modernizmie. Oszczędny i funkconalny projekt, adekwatny do tematu. Tu można obejrzeć więcej zdjęć, a także ściągnąć w pdf-ie mapkę z czterdziestoma najbardziej reprezentatywnymi obiektami:

http://zosiaoslislo.blogspot.com/2009/11/szlak-architektury-modernistycznej-w.html


GLOBALNA KRADZIEŻ

 

Niesamowite, jak szybko i daleko dzięki internetowi rozchodzą się wieści. Reserved ukradło zdjęcie dziewiętnastoletniej fotografce ze Stanów i umieściło na koszulce, o czym ta dowiedziała się niemal natychmiast. Spółka LPP SA, właściciel marek Reserved, Cropp, Esotiq, House, Mohito i Promostars, firma mająca w 2009 roku przychody na pioziomie 1,6 mld zł, a zysk netto 121 mln, zaproponowała okradzionej autorce 150 dolarów za to zdjęcia i za każde następne, które zostałoby wykorzystane jako nadruk na koszulce. Dziewczyna odmówiła, i bardzo dobrze, mam nadzieję, że wydostanie jakieś grube odszkodowanie od firmy.

A z innej beczki - o co chodzi z tym napisem ("I want to finish your sentences" z "your" z jakichś błyskotek)?

 

 

A tutaj portfolio autorki, Rockie Nolan, na deviantart.com:

http://nerdynotdirty.deviantart.com/

wtorek, 15 czerwca 2010
PAPIEROWE MIASTO

 

Pop-upowa książeczka autorstwa francuskich projektantów Anouck Boisrobert i Louisa Rigauda, opowiadająca o rozwoju miasteczka - od budowy samotnego kościoła po teniące życiem miasto.

 

Zdjęcia: http://www.babygadget.net/2010/03/popville_a_popup_civic_experie.php i http://uponafold.com.au/shop/product/bam_cor_pop/

A tu można zobaczyć jak to działa:

 

 

GRAFICZNE WYKOPALISKA

 

W trakcie renowacji wycofanego z użycia pod koniec lat pięćdziesiątych przejścia podziemnego w metrze w londyńskim Notting Hill znaleziono oplakatowaną ścianę - ile wtedy ilustratorzy musieli mieć pracy!

 

 

Więcej zdjęć tutaj:

http://www.flickr.com/photos/36844288@N00/sets/72157624079183751/

Zdjęcia: London Underground

 

 
1 , 2