Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
wtorek, 26 czerwca 2012
TRANSATLANTYCKIE MENU

 

Udało mi się znaleźć w Internecie dwa menu Polskich Linii Oceanicznych z roku 1963 i 1966 - szkoda, że tylko dwa, bo są bardzo ładne, a pewnie było ich więcej. Autorem jest Kazimierz Mann, ojciec znanego dziennikarza radiowego Wojciecha Manna. Jedno menu z tego bloga:

http://hisforhomeblog.com/,

a drugie z aukcji na ebayu: 

http://www.ebay.com/itm/May-18-1966-Polish-Ocean-Lines-Dinner-Menu?

 

piątek, 15 czerwca 2012
BIBLIOTEKA UNIWERSYTECKA W HELSINKACH

 

 

Finowie mają szczególną zdolność wybierania z tradycji tego, co wartościowe i łączenia z nowoczesnymi elementami w prostą, harmonijną i funkcjonalną całość. Usytuowany w śródmieściu Helsinek budynek Biblioteki Uniwersyteckiej to projekt biura AOA (kiedyś pokazywałem już przenośną kaplicę projektu tej pracowni: http://lessmore.blox.pl/2010/12/SAKRALNY-MINIMALIZM-PO-POLSKU.html).

 

Wszystkie zdjęcia (c) Tuomas Uusheimo 

http://uusheimo.photoshelter.com/gallery/Kaisa-student-library/G0000MuE6XWetxPQ/



Białe, nowoczesne i pełne światła wnętrze biblioteki wpasowane jest w pierzeję i ukryte za fasadą z czerwonej cegły, świetnie komponującą się z okolicznymi budynkami, wykończonymi najczęściej takim materiałem. Mimo tego nawiązania do tradycyjnej architektury, nawet z zewnątrz trudno budynkowi zarzucić brak nowoczesności, bo niczego nie udaje, ale nie stara się również wybijać pustym efekciarstwem ponad otoczenie. To zresztą charakterystyczne dla Helsinek, które są naprawdę fajne - w mieście nie ma bajeranckich budynków-symboli (a wręcz jedna z głównych architektonicznych atrakcji, wykuty w skale kościół Temppeliaukio, niewiele wystaje ponad poziom gruntu), za to jest naprawdę bardzo dużo skromnej, porządnej, eleganckiej i harmonijnej architektury, która tworzy niesamowicie uporządkowaną i przyjazną, ale nie nudną miejską przestrzeń. W Helsinkach w zasadzie nie ma wieżowców, prawie całe śródmieście trzyma 5-6 piętrową linię zabudowy, kwartały nie są ani zbyt ciasne, ani zbyt luźne i nawet żaden modernizm nie obraca się w poprzek. Stolica Finlandii nie ma ambicji bycia metropolią, ale harmonijnym i funkcjonalnym miastem:

 

 

Taka filozofia jest mi bardzo bliska i życzyłbym Poznaniowi obrania takiego kierunku rozwoju, co się oczywiście nie stanie za rządów obecnej ekipy. Ja póki co mam kawałek Finlandii w Poznaniu, używając codziennie fińskiego sprzętu (i nie jest to telefon firmy Nokia) - roweru Tunturi (po fińsku wzgórze), który ma wszystko to, czego potrzebuję, a nie ma wszystkiego, co jest mi zbędne, i który stoi (czy jeździ) w zgodzie z sentencją Alvara Aalto, że "Piękno to harmonia funkcjonalności i formy":

 

 

P.S. Dzisiejszy post sponsorował Google Translator, bez którego nie dotarłbym do zdjęć biblioteki na stronie w niekojarzącym się z niczym fińskim języku :-)