Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
niedziela, 22 czerwca 2014
Nowa przystań we Włocławku

 

 

 

Kiedy mieszka się w mieście tyłem odwróconym do uregulowanej Warty, szeroka Wisła z zagospodarowanym nabrzeżem robi duże wrażenie. O ile włocławskie stare miasto jest dość mocno zaniedbane, panorama od strony Wisły wygląda zupełnie inaczej - budynki zwrócone w stronę rzeki, wieże katedry, świeżo wyremontowane bulwary, scena na wodzie, długi stalowy most, a w tle pokaźnych rozmiarów tama - to naprawdę robi wrażenie. 

Do nadrzecznych inwestycji doszła oddana w maju tego roku imponująca przystań zaprojektowana przez firmę Modern Construction Systems z Poznania, mieszcząca bazę treningową Włocławskiego Towarzystwa Wioślarskiego, siedzibę WOPR oraz restaurację. W zadaszonym membranowym dachem basenie mogą cumować statki wycieczkowe, a przy pływających pomostach jachty, natomiast nad basenem urządzono kładki pełniące funkcję tarasu widokowego. 

Inwestycja póki co jest krytykowana za zbyt duży finansowy wkład w nią (30 mln złotych), nie do końca dobre wykonanie (drewniana okładzina na elewacji i bezpieczeństwo barierek), a przede wszystkim za brak pomysłów na wykorzystanie tej wielkiej przystani. Jak widać na zdjęciach na razie w basenie hula wiatr - nie ma w nim prawie żadnych jednostek pływających - ale miejmy nadzieję, że wkrótce się to zmieni i przystań zacznie tętnić życiem adekwatnym do projektowego rozmachu. 

 







poniedziałek, 09 czerwca 2014
Wreszcie skończony rower

 

 

Rower to urządzenie tak udane, że w zasadzie od ponad stu lat niewiele się w jego konstrukcji zmienia. Materiały są coraz lżejsze i bardziej wytrzymałe, a rowery szybsze lub dostosowywane do przeróżnych celów, ale idea pozostaje ta sama - kierownica i siodełko zawsze w tym samym miejscu, dwa trójkąty ramy, dwa koła na gumowych oponach, pedały i łańcuch. Konstrukcja roweru jest niezwykle prosta i stuprocentowo mechaniczna, dzięki czemu to obecnie jedno z nielicznych urządzeń, które od podstaw można skomponować na miarę swoich potrzeb - wystarczy znać rozmiar ramy, który będzie optymalny, standardy mocowania suportu, sterów, kół i wiedzieć, czego się chce. Jeździłem w życiu składakiem, rowerem górskim, turystycznym, trekkingiem, holendrem, aż w końcu dotarłem do tej szosowo-miejskiej hybrydy widocznej na zdjęciach, złożonej z długo szukanych i wybieranych części. Rower składa się głównie z nie-chińskich, trwałych podzespołów, kupowanych ratami, a ukoronowaniem moich rowerowych marzeń jest piękna, delikatna, lekka, chromowo-molibdenowa rama japońskiego producenta Tange, którą niedawno odebrałem z lakierni. Ta japońsko-włosko-francuska konstrukcja pozwala mi pokonać pięciokilometrowy dystans do pracy w kwadrans i startować szybciej niż samochody, oszczędzając stresów w korkach i pieniędzy wydanych na paliwo czy bilety komunikacyjne, i dostarcza frajdy tak z jazdy, jak i obecnej klasyczno-minimalistycznej estetyki.

 

 

Emblemat (prezent od mojego kolegi Dagmara) jest wojskowy, jednak w mojej interpretacji kółko zębate to rower, a cyrkiel i cegły to architektura, poza tym kojarzy się masońsko, a ja jestem cyklistą, więc pewnie i masonem  :) 

 

 

Kierownicę, górną rurkę ramy i noski pedałów obszyłem skórą, żeby pasowały do skórzanego siodełka:





Korki kierownicy są zrobione z polskich monet, już prawie stuletnich:

 

 

Obejmy linki, hand made by mój ojciec:

 







 

A tak wyglądała rama przed malowaniem:

 

niedziela, 08 czerwca 2014
Ranczo dla modnych kowbojów

 

 

Trudno wyobrazić sobie, że kowboj jak z reklamy Marlboro, w kapeluszu, ostrogach i kamizelce z frędzlami, mógłby zaganiać swoje konie do ujeżdżalni otoczonej czymś innym, niż zbity z drewnianych pali płot, przez inną bramę niż zrobiona z pni drzew, najlepiej z przybitym na niej porożem byka. Jak widać na poniższych zdjęciach, ranczo nie musi wyglądać jak z westernu.

To minimalistyczne ranczo powstało w Santa Fe na zlecenie Toma Forda, znanego projektanta mody, który w młodości studiował również architekturę. Zaprojektowane przez uznanego japońskiego architekta Tadao Ando czyste geometryczne kształty z szarego betonu wraz z rdzawą ziemią i cieniami od ostrego słońca tworzą elegancką minimalistyczną przestrzeń. Bo dobry projektant garniturów powinien mieszkać w tak eleganckiej architekturze, a dobry architekt nosić eleganckie garnitury :)