Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
piątek, 19 września 2014
Urbanality

 

 

Nazwa serii zdjęć brytyjskiego fotografika Grahama Barkera to zlepek dwóch angielskich słów: "urban" i "banal". Fotografie w każdym razie banalne nie są - nie powstały przy użyciu komputera, a znanej od początku fotografii techniki wielokrotnej ekspozycji klatki filmu. Przy nałożeniu dwóch zdjęć na siebie, słabo widoczne są te partie obu fotografii, które są bardzo jasne, natomiast ciemne przenikają się na zasadzie półprzezroczystości. Obracając aparat do góry nogami, fotografowi udało się stworzyć sklejone z fragmentów budynków abstrakcyjne formy. W serii "Urbanality 2" (tej niebieskiej), dodatkowo zostały odcięte najjaśniejsze partie fotografii, stwarzając jeszcze większe wrażenie, że zgeometryzowane architektoniczne bryły unoszą się w powietrzu. ■  

 

http://graham-barker.co.uk

 

poniedziałek, 15 września 2014
Telewizor dla psa

 

 

Oto nasz wkład - mojej żony i mój - w dziedzictwo światowego designu i meblowego recyclingu: buda dla psa ze starego telewizora. Telewizor to radziecki Rubin 102 z końca lat 50., który kiedyś dostałem na urodziny od przyjaciół i jako że nie działał, nie miał jakiegoś sensownego uzasadnienia poza funkcją szafki, na której można położyć klucze. Teraz, po sześćdziesięciu latach istnienia, stał się niezwykle ważnym meblem, bo służy jako pokój dla Tytusa, adoptowanego pół roku temu ze schroniska pięknego, rasowego kundelka, który spędza u nas emeryturę. Dla Tytusa od razu było naturalne, że do telewizora można wejść (może dlatego, że gdyby psy żyły tak samo długo jak ludzie, Tytus zapewne pamiętałby takie telewizory), a gabaryty psa pasują w sam raz do bardzo niewielkiej - jak na dzisiejsze standardy - przekątnej Rubina. We współczesnej, nawet 50-calowej plazmie, żaden pies już nigdy nie zamieszka :) ■ 

 

Tagi: design
18:02, less_more
Link Komentarze (4) »
niedziela, 14 września 2014
Wieża sędziowska

 

 

Przypadek zrządził tak, że mieszkałem przy dwóch czołowych torach wioślarskich w Polsce, najpierw nad jeziorem Gopło w Kruszwicy, później nad Maltą w Poznaniu, dlatego poniekąd bliski wizualnie jest mi temat wioślarskich wież sędziowskich. Ta nad Maltą jest postmodernistycznie brzydka, kruszwicka mimo że sporo starsza i mniejsza, jest zdecydowanie ładniejsza. Jednak że z czegoś tak utylitarnego jak miejsce, z którego widać tor regatowy, można zrobić interesujący obiekt architektoniczny, pokazał mi dopiero Internet i ukończona w zeszłym roku wieża sędziowska nad jeziorem Rotsee pod szwajcarską Lucerną. Minimalistyczna, kubiczna bryła wieży, oparta na betonowym podeście na jeziorze, zbudowana z lokalnego sosnowego drewna urozmaicana jest w czasie regat rozsuwanymi w różne strony drewnianymi okiennicami, otwierając budynek i modyfikując jego zewnętrzną formę. Projekt wieży powstał w pracowni AFGH z Zurychu. 

 

http://www.afgh.ch/index370.html

Zdjęcia  Valentin Jeck