Kategorie: Wszystkie | ARCHITEKTURA | DESIGN | GRAFIKA
RSS
niedziela, 14 września 2014
Wieża sędziowska

 

 

Przypadek zrządził tak, że mieszkałem przy dwóch czołowych torach wioślarskich w Polsce, najpierw nad jeziorem Gopło w Kruszwicy, później nad Maltą w Poznaniu, dlatego poniekąd bliski wizualnie jest mi temat wioślarskich wież sędziowskich. Ta nad Maltą jest postmodernistycznie brzydka, kruszwicka mimo że sporo starsza i mniejsza, jest zdecydowanie ładniejsza. Jednak że z czegoś tak utylitarnego jak miejsce, z którego widać tor regatowy, można zrobić interesujący obiekt architektoniczny, pokazał mi dopiero Internet i ukończona w zeszłym roku wieża sędziowska nad jeziorem Rotsee pod szwajcarską Lucerną. Minimalistyczna, kubiczna bryła wieży, oparta na betonowym podeście na jeziorze, zbudowana z lokalnego sosnowego drewna urozmaicana jest w czasie regat rozsuwanymi w różne strony drewnianymi okiennicami, otwierając budynek i modyfikując jego zewnętrzną formę. Projekt wieży powstał w pracowni AFGH z Zurychu. 

 

http://www.afgh.ch/index370.html

Zdjęcia  Valentin Jeck



sobota, 16 sierpnia 2014
Islamski minimalizm

 

 

Islam po pamiętnym 11 września nie ma w świecie Zachodu dobrego PR-u, ale w czasach gdy państwa, które przekształciły się później w obecne europejskie demokracje, wysyłały krucjaty w kierunku Ziemi Świętej, cywilizacja islamu była ośrodkiem rozwoju filozofii, nauki, a także, w co dziś trudno uwierzyć, tolerancji nieznanej ówczesnej Europie. Później prymat zdobyła cywilizacja europejska, jednak to dzięki Arabom na nasz kontynent wróciła filozofia grecka, a rozwinąć mogły się takie dziedziny nauki jak medycyna, astronomia czy przede wszystkim matematyka i geometria. Poniższe grafiki pochodzą z książki Éléments de l'art arabe z 1879 (choć oczywiście ornamenty są starsze) francuskiego badacza Joulesa Bourgoina. Warto obejrzeć całą książkę na http://patterninislamicart.com/, a także wiele innych zamieszczonych na tej stronie niesamowicie precyzyjnych, finezyjnych i zaskakująco nowoczesnych geometrycznych wzorów z traktowanego obecnie pogardliwie świata Islamu. Wielu współczesnych grafików posługujących się komputerem zapewne nie powstydziłoby się, gdyby udało im się stworzyć coś równie wysmakowanego. 

 

 

Tagi: grafika
19:34, less_more , GRAFIKA
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 14 lipca 2014
Rolf Harder

 

 

Zmarły w zeszłym roku Rolf Harder był kanadyjskim grafikiem niemieckiego pochodzenia. Urodził się w 1929 roku w Hamburgu, w 1959 roku wyemigrował do Montrealu, gdzie wraz z Ernstem Rochem, Anthonym Mannem i Alem Fauxem założył firmę Design Collaborative. Projektował grafikę reklamową, identyfikację wizualną, plakaty, znaczki pocztowe - głównie w duchu szwajcarskiej szkoły projektowania. 

Więcej prac Hardera można obejrzeć na stronie Museum of Modern Art















niedziela, 22 czerwca 2014
Nowa przystań we Włocławku

 

 

 

Kiedy mieszka się w mieście tyłem odwróconym do uregulowanej Warty, szeroka Wisła z zagospodarowanym nabrzeżem robi duże wrażenie. O ile włocławskie stare miasto jest dość mocno zaniedbane, panorama od strony Wisły wygląda zupełnie inaczej - budynki zwrócone w stronę rzeki, wieże katedry, świeżo wyremontowane bulwary, scena na wodzie, długi stalowy most, a w tle pokaźnych rozmiarów tama - to naprawdę robi wrażenie. 

Do nadrzecznych inwestycji doszła oddana w maju tego roku imponująca przystań zaprojektowana przez firmę Modern Construction Systems z Poznania, mieszcząca bazę treningową Włocławskiego Towarzystwa Wioślarskiego, siedzibę WOPR oraz restaurację. W zadaszonym membranowym dachem basenie mogą cumować statki wycieczkowe, a przy pływających pomostach jachty, natomiast nad basenem urządzono kładki pełniące funkcję tarasu widokowego. 

Inwestycja póki co jest krytykowana za zbyt duży finansowy wkład w nią (30 mln złotych), nie do końca dobre wykonanie (drewniana okładzina na elewacji i bezpieczeństwo barierek), a przede wszystkim za brak pomysłów na wykorzystanie tej wielkiej przystani. Jak widać na zdjęciach na razie w basenie hula wiatr - nie ma w nim prawie żadnych jednostek pływających - ale miejmy nadzieję, że wkrótce się to zmieni i przystań zacznie tętnić życiem adekwatnym do projektowego rozmachu. 

 







poniedziałek, 09 czerwca 2014
Wreszcie skończony rower

 

 

Rower to urządzenie tak udane, że w zasadzie od ponad stu lat niewiele się w jego konstrukcji zmienia. Materiały są coraz lżejsze i bardziej wytrzymałe, a rowery szybsze lub dostosowywane do przeróżnych celów, ale idea pozostaje ta sama - kierownica i siodełko zawsze w tym samym miejscu, dwa trójkąty ramy, dwa koła na gumowych oponach, pedały i łańcuch. Konstrukcja roweru jest niezwykle prosta i stuprocentowo mechaniczna, dzięki czemu to obecnie jedno z nielicznych urządzeń, które od podstaw można skomponować na miarę swoich potrzeb - wystarczy znać rozmiar ramy, który będzie optymalny, standardy mocowania suportu, sterów, kół i wiedzieć, czego się chce. Jeździłem w życiu składakiem, rowerem górskim, turystycznym, trekkingiem, holendrem, aż w końcu dotarłem do tej szosowo-miejskiej hybrydy widocznej na zdjęciach, złożonej z długo szukanych i wybieranych części. Rower składa się głównie z nie-chińskich, trwałych podzespołów, kupowanych ratami, a ukoronowaniem moich rowerowych marzeń jest piękna, delikatna, lekka, chromowo-molibdenowa rama japońskiego producenta Tange, którą niedawno odebrałem z lakierni. Ta japońsko-włosko-francuska konstrukcja pozwala mi pokonać pięciokilometrowy dystans do pracy w kwadrans i startować szybciej niż samochody, oszczędzając stresów w korkach i pieniędzy wydanych na paliwo czy bilety komunikacyjne, i dostarcza frajdy tak z jazdy, jak i obecnej klasyczno-minimalistycznej estetyki.

 

 

Emblemat (prezent od mojego kolegi Dagmara) jest wojskowy, jednak w mojej interpretacji kółko zębate to rower, a cyrkiel i cegły to architektura, poza tym kojarzy się masońsko, a ja jestem cyklistą, więc pewnie i masonem  :) 

 

 

Kierownicę, górną rurkę ramy i noski pedałów obszyłem skórą, żeby pasowały do skórzanego siodełka:





Korki kierownicy są zrobione z polskich monet, już prawie stuletnich:

 

 

Obejmy linki, hand made by mój ojciec:

 







 

A tak wyglądała rama przed malowaniem:

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51